Podróż szlakiem regionalnych potraw wigilijnych

23.12.2018

0

Święta to nie tylko czas przygotowań, rodzinnych spotkań czy wręczania sobie prezentów, ale również czas przemyśleń oraz moment, w którym lubimy poczytać wszelkiego rodzaju ciekawostki związane z tym jak kiedyś był ten czas obchodzony. Ciekawi jesteśmy, jakie tradycje powstawały we wcześniejszych latach, jakie dekoracje były przygotowywane własnoręcznie a co raz częściej współczesne gospodynie domowe sięgają po tradycyjne regionalne przepisy. Żeby Wam to ułatwić w dzisiejszym tekście znajdziecie wybrane przez naszych kucharzy i naszym zdaniem najciekawsze dania regionalne, które były przygotowywane na święta. 

Naszą kulinarną podróż rozpoczynamy od Pomorza i Kaszub. Świętami w tamtych regionach przez lata słynęły z nadzwyczajnej skromności. Jako pierwsze danie podawano bardzo aromatyczną zupę z suszonych owoców, która ma swoją bardzo nietypową nazwę a mianowicie nazywano ją zupą z brzadu. Ciekawostką jest to, że i obecnie w wielu domach to właśnie od tej zupy rozpoczyna się wieczerza wigilijna. W dalszej kolejności na stole nie mogła zabraknąć kapusty z grzybami. W związku z lokalizacją tych regionów i łatwym dostępem do ryb i tych nie mogło zabraknąć na świątecznym stole. Prym wiodło pluci, czyli solony śledź podawany z ziemniakami w mundurkach. Mięso ryby wykorzystywano również, jako farsz do pierogów oraz było bazą zupy rybnej. 

Opuszczamy Kaszuby i Pomorze i wędrujemy dalej docierając do Mazowsza. Nizina mazowiecka to krajobraz iście lesisty, dzięki czemu od wieków na świątecznym stole królowały grzyby w postaci kapusty z grzybami, zupy grzybowej, która była podawana tylko raz w roku właśnie w wigilijny wieczór. Niektóre gospodynie zaskakiwały swoich gości smażonymi a nawet panierowanymi grzybami. Głównym daniem podawanym podczas wigilijnej wieczerzy były kluski z makiem zwane kłosami. Tradycja głosiła, że im kłos dłuższy i grubszy tym bogatsze będą zbiory pszenicy w kolejnym roku. Kolejnym daniem znanym tylko na Mazowszu były rwaki, czyli ziemniaki ugotowane jak na kopytka połączone z kaszą jaglaną oraz olejem i kisielem żurawinowym. Obecnie, co raz większą popularnością cieszy się ryba w galarecie oraz smażony karp. Ciekawostką, którą warto wiedzieć, że to na Mazowszu zapoczątkowano zwyczaj picia kompotu z suszu owocowego. 

Z Mazowsza docieramy na Śląsk. Tamtejsze stoły wręcz uginały się od potraw. Jako zupę rozpoczynającą wieczerzę wigilijną podawano zupę o nazwie siemieniotka, czyli zupę z siemienia lnianego połączonego z kaszą jęczmienną. Obecnie zastąpiła ją zupa migdałowa. Kolejnymi tradycyjnymi daniami były kasza z suszonymi śliwkami, ziemniaki ze śledziem oraz karp duszony w piwie czy kapusta z grochem. Na stole nie mogło zabraknąć klusek śląskich, moczki, czyli odmiany budyniu przygotowywanego z kruszonych pierników i bakalii moczonych obowiązkowo w kompocie porzeczkowym. Jako przysmak podawano makówki, czyli kawałki ciasta lub bułki drożdżowej przekładanego słodkim makiem i zalewanego mlekiem. 

Ostatnim przystankiem naszej regionalnej podróży jest Podhale. Potrawy wigilijne bazują tu głównie na ziemniakach oraz serach regionalnych. Jako tradycyjną zupę podawano najczęściej kwaśnicę, czasem barszcz czerwony z kwaszonych buraków koniecznie z fasolą. Nie ma świąt na w Podhalu bez pierogów z kapustą oraz smażonego pstrąga i klusek z makiem oraz miodem.