Znasz pojęcie szwedzkiego stołu? Sprawdź skąd się wzięło!

15.10.2018

0

Czy zastanawialiście się czasem skąd pochodzą różne nazwy, które wydawałoby się, że od zawsze funkcjonują w naszym języku? Jakie zaskoczenie pojawia się w momencie, gdy okazuje się, że niektóre zwroty wcale nie są tak stare lub nie mają typowo polskiego pochodzenia. Dzisiejszy wpis poświecimy nazwie, która zagościła u nas na stałe. Pojawia się ona nie tylko podczas firmowych bankietów ale również co raz częściej przy okazji organizacji imprez rodzinnych. Naszym dzisiejszym bohaterem będzie bowiem szwedzki stół.

Pojęcie to w języku polskim funkcjonuje od lat i w wolnym tłumaczeniu oznacza możliwość jedzenia i picia do woli. Dokładna analiza wskazuje na przymiotnik szwedzki wskazujący na kraj pochodzenia i wyjaśniający, że chodzi o sposób podawania napojów i potraw bez ograniczeń i spożywania ich na stojąco. Kiedy powstało to powiedzenie ? Dla miłośników trylogii Henryka Sienkiewicza od razu zapewne na myśl przyjdzie scena, w której to król Karol Gustaw po podbiciu Lublina kierował się na Lwów a po drodze postanowił podbić Zamość poprzez próbę wproszenia się na kolację do Kanclerza Jana Zamoyskiego. Ten jednakże nie chcąc wpuść wroga przyjął gości poza murami twierdzy ustawiając suto zastawione stoły bez siedzeń. Król był tak zaskoczony nieprzychylnym przyjęciem, że opuścił Zamość i powędrował dalej.

Legendy legendami ale prawdą jest, że szwedzki stół wywodzi się z tradycji kulinarnych Szwecji bowiem to tamtejsi mieszkańcy po raz pierwszy wpadli na pomysł takiego sposobu podawania potraw. W Szwecji popularne stało się określenie smörgåsbord oznaczające nic innego jak stół kanapkowy a wywodzi się ono od tłumaczenia słowa kromka chleba z masłem. Pierwszy szwedzki stół pojawił się u naszych północnych sąsiadów miej więcej w XVI wieku. Jego początki to zimny bufet czyli przekąski podawane przed obiadem. Zazwyczaj podawano wtedy ryby w kilku rodzajach oraz mięso i ser. Obecny wygląd szwedzkiego stoły uginającego się pod ciężarem jedzenia pojawił się dopiero w późniejszych czasach.

Najważniejsze zmiany jakie pojawiły się w historii szwedzkiego stołu to lata 30. XX wieku kiedy to jeden z założycieli Akademii Gastronomicznej Tore Wretman wprowadził pięć rund podchodzenia po przekąski. Przy pierwszym podejściu koniecznie powinny pojawić się ser oraz śledzie , następnie łososie i węgorze. Trzecie podejście to pasztety i produkty przygotowane z cielęciny. Jako przedostatnie podawano gorące klopsiki i popularne w Szwecji pokusy Janssona. Posiłek zamykało natomiast podanie dań słodkich takich jak placek z jabłkami czy sałatek owocowych.  Aktualnie opinia mistrzów gastronomii jest taka, że rund powinno być aż 8 gdyż należałoby brać mniejsze a nawet pojedyncze porcje dzięki czemu lepiej poczuje się smak. Najważniejsze miejsce na szwedzkim stole jednakże niezmiennie zajmuje tak zwany tort kanapkowy  czyli nic innego jak warstwy chleba przekładane nadzieniem z sera, pasztetów czy majonezu z plastrami wędliny oraz krewetkami.